Branża transportowa a pandemia koronawirusa

Branża transportowa a pandemia koronawirusa image

Koronawirus zmienił oblicze gospodarki na całym świecie. Nie oszczędził też transportu, który w drugim kwartale 2020 roku doświadczył bolesnych konsekwencji lock-downu.

A jak wygląda sytuacja obecnie? Czy branża wciąż boryka się z poważnymi problemami, czy też znalazła sposób na podźwignięcie się i wyjście na prostą? Nieco informacji na ten temat przedstawimy poniżej.

Standardowe trasy polskich firm transportowych

Jeszcze w styczniu i lutym sytuacja na drogach wyglądała niemal całkowicie normalnie. Przewoźnicy realizowali standardowe, planowe kursy, rozwożąc towary lokalnie, do polskich dostawców, a także na trasach międzynarodowych.

Szczególnie popularnymi kierunkami, realizowanymi przez rodzime firmy spedycyjne, są przede wszystkim kursy z i do Niemiec, Czech, Holandii, Belgii, Włoch i Francji. W przypadku wymienionych krajów polscy przedsiębiorcy stanowią dominującą siłę transportową. Szacuje się wręcz, że ich udział w procesach logistyczno-transportowych w tych krajach wynosi nawet do 97%.

Koronawirus a działalność polskich przewoźników

Epidemia koronawirusa oraz wynikające z niej restrykcje doprowadziły do sporych utrudnień w transporcie. Choć lock-down nie przerwał całkiem międzynarodowych łańcuchów dostaw, to znacząco je utrudnił. Zmniejszyła się ilości przesyłanych towarów, a kierowcy często stali w wielokilometrowych kolejkach na przejściach granicznych.

Dopiero po kilku miesiącach sytuacja zaczęła się stabilizować. Na podstawie danych z systemu telematycznego GBOX, grupa INELO przygotowała analizę, według której wynika, że w czerwcu osiągnięto poziom aktywności i realizowalności przewozów w polskich firmach transportowych na poziomie ze stycznia tego roku, czyli z czasu sprzed pandemii. Dotyczy to zarówno przewozów krajowych, jak i międzynarodowych.

Co ciekawe w niektórych przypadkach firmy transportowe zaczęły osiągać nawet lepsze wyniki niż przed wybuchem epidemii koronawirusa. Dotyczy to na przykład przewozów do i z Niemiec, które obecnie kształtują się na poziomie 103% w stosunku do początku roku.

Tendencja do stabilizacji rynku transportowego w Europie jest zatem dość silna i pokazuje stopniowy powrót do normalności w tym zakresie.

Kolejne wyzwania – pakiet mobilności dla transportu

Powolne wychodzenie z kryzysu wywołanego pandemią to jednak nie jedyne wyzwanie, przed którym obecnie staje branża transportowa.

8 lipca tego roku po wielu miesiącach analiz i konsultacji zatwierdzono w końcu tak zwany pakiet mobilności. Zmiany w prawie drogowym, które on przynosi, mają na celu wprowadzenie równych szans dla przewoźników z różnych krajów, poprzez między innymi wyrównanie poziomu kosztów pracy dla kierowców delegowanych do innych krajów. Z jednej strony zatem poprawi to warunki dla pracowników, co ma szansę zwiększyć zainteresowanie tym zawodem. Z drugiej doprowadzi do kolejnego wzrostu kosztów prowadzenia działalności dla firm transportowych.

Szczególnie mocno odbije się to właśnie na polskich przedsiębiorstwach, które wygrywały z zachodnimi rywalami właśnie niskimi kosztami pracy. Teraz mają tylko 18 miesięcy na przygotowanie się do zmian.

Jak radzić sobie z kryzysami – optymalizacja transportu

Wobec rosnących kosztów, zmian w przepisach oraz braku stabilnej sytuacji w Europie ze względu na koronawirusa, przedsiębiorstwa transportowe poszukują sposobów na optymalizację swojej codziennej pracy, która przełożyłaby się na większą konkurencyjność na rynku.

Rozwiązaniem ma szansę stać się automatyzacja większości procesów logistyczno-transportowych. Wykorzystuje się powszechnie robotyzację, sztuczną inteligencję, predykcyjne utrzymanie maszyn oraz technologię blockchain.

Większość z tych narzędzi jeszcze niedawno była kojarzona z zupełnie innymi dziedzinami. Obecnie szturmem wkraczają do transportu, usprawniając codzienną pracę, zwiększając efektywność przepływu towarów i informacji oraz poprawiając bezpieczeństwo przewozu.

Technologia staje się zatem sojusznikiem w walce o ograniczenie kosztów transportu, a kto wie – może w ciągu kilku najbliższych lat będzie w stanie uzupełnić niedobory kierowców, dzięki wdrożeniu do branży autonomicznych pojazdów?

reklama post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *