Czy automatyzacja w produkcji może być szkodliwa?

Czy automatyzacja w produkcji może być szkodliwa? image

W automatyzacji widzi się przede wszystkim skuteczny sposób na zwiększenie wydajności produkcji. Pozwala ona usprawnić codzienną pracę, zwiększyć bezpieczeństwo i obniżyć koszty.

Wielu przedsiębiorców inwestuje zatem w robotyzację, aby zwiększyć konkurencyjność swojej firmy na trudnym rynku. Czy jednak zawsze automatyzacja procesów produkcji się sprawdza?

Na to pytanie odpowiemy, analizując przykład jednej z największych fabryk na świecie, czyli miejsce, w którym tworzy się rozpalające wyobraźnię samochody Tesla.

Korzyści z automatyzacji – dlaczego warto?

Zacznijmy jednak od wartości pozytywnych. W automatyzacji tkwi bowiem wiele zalet, które naprawdę przydają się w przedsiębiorstwach produkcyjnych.

Przede wszystkim maszyny to sposób na poprawę wydajności produkcji. Roboty w zasadzie potrafią pracować bez przerwy, utrzymując stałe tempo i precyzję. Nie ma zatem konieczności wprowadzania pracy zmianowej lub organizowania przerw na posiłki lub regenerację. A to odbija się na znaczącym wzroście wydajności procesu.

Nie zapominajmy także o tym, że maszyna pracuje cały czas według zaprogramowanego schematu. Wszystkie wytwarzane przez nią elementy są niemal identyczne – ewentualne różnice bywają naprawdę minimalne. Uzyskanie takiej dokładności przez pracowników ludzkich w większości przypadków jest niemalże niemożliwe.

Roboty zastępują ludzi przy pracach monotonnych, szkodliwych lub niebezpiecznych dla zdrowia. Dzięki temu w przedsiębiorstwach zwiększa się bezpieczeństwo, a ryzyko wypadku spowodowanego niedopatrzeniem lub ludzkim błędem znacząco maleje.

Mniej błędów i wysoka wydajność procesów to zatem szansa na ograniczenie kosztów oraz wzrost przychodów. Firma staje się bardziej konkurencyjna i rozpoznawalna na rynku. Cieszy się też rosnącym zainteresowaniem ze strony klientów.

Skoro automatyzacja daje tak wiele, to czy rzeczywiście coś może pójść nie tak? Jakie zagrożenia niesie ze sobą nadmierna robotyzacja produkcji. Przyjrzyjmy się temu tematowi na przykładzie fabryki Tesli.

Tesla – gdy automatyzacja jest zbyt intensywna

O Tesli i stojącym za tą marką wizjonerze, Elonie Musku, słyszał chyba każdy. To prawdziwa fabryka przyszłości, wytwarzająca futurystyczne samochody, marzenie niejednego kierowcy na całym świecie.

Okazuje się jednak, że nawet w tak wspaniałym przedsięwzięciu nie wszystko musi pójść zgodnie z planem. Przykładem tego była automatyzacja przeprowadzona w fabryce we Fremont.

Pomysł dyrektora generalnego Tesli zakładał stworzenie fabryki, która byłaby w pełni automatyczna. Została ona nazwana przez tego wizjonera mianem Alien Dreadnought. W koncepcie nie było zbytnio miejsca dla ludzi na linii produkcyjnej. Dlaczego? Ponieważ zdaniem Muska człowiek w tym procesie niepotrzebnie redukuje szybkość całej pracy do swoich własnych, ludzkich możliwości. Czy jego teoria się sprawdziła?

Z biegiem lat w fabryce montowano kolejne roboty. W 2013 roku było ich 160, w 2016 – ich ilość wynosiła już 480 sztuk, a w 2017 roku zainstalowano kolejnych 467.

Niektóre z nich dawały gigantyczne możliwości, gdyż były w stanie samodzielnie wymieniać narzędzia przed przystąpieniem do dalszej części prac nad montażem pojazdu.

Wszystko szło dobrze do roku 2018. Wówczas, okazało się, że firma nie potrafi dotrzymać terminów realizacji, a pomimo kolejnych zapewnień o planach zwiększenia produkcji pojazdów do 5000 tygodniowo, finalnie udało się wytwarzać tylko 2000 aut. Spowodowało to kryzys wizerunkowy firmy na całym świecie. Pojawiały się też problemy z automatyczną linią, prowadzące do licznych przestojów. W efekcie podjęto decyzję o częściowym usunięciu robotów.

Elon Musk opublikował wtedy sławetne zdanie na Twitterze, jako odpowiedź na komentarz Tima Higginsa, reportera „The Wall Street Journal”. Twórca Tesli napisał: Nadmierna automatyzacja w Tesli była błędem, moim błędem. Ludzie są niedocenieni.

Co za dużo, to…

Przykład Tesli pokazuje, że we wszystkim trzeba zachować umiar. Automatyzacja jest narzędziem niezmiernie przydatnym i potrzebnym, które zwiększa wydajność procesów i służy poprawie konkurencyjności przedsiębiorstwa.

Użyta jednak w nadmiarze lub w niewłaściwy sposób potrafi zdestabilizować procesy produkcyjne oraz przynieść więcej strat niż pożytku.

reklama post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *