Logistyka chłodnicza – Internet Rzeczy a produkcja żywności

Logistyka chłodnicza – Internet Rzeczy a produkcja żywności image

Nowoczesne technologie coraz częściej wkraczają w różne branże przemysłowe na całym świecie. Sprawdzają się także w produkcji żywności.

Robotyzacja i cyfryzacja rolnictwa należą do szczególnie chętnie wybieranych rozwiązań, które na całym świecie podnoszą wydajność i bezpieczeństwo procesów, a także znacząco obniżają koszty.

Sporo mówi się ostatnio o wdrożeniu do rolnictwa rozwiązań takich, jak Internet Rzeczy. Czy rzeczywiście cyfrowa rewolucja znana z innych obszarów przemysłu może przydać się w produkcji żywności? Na ile poprawi jej wydajność oraz wspomoże wszelkie działania, które realizuje choćby logistyka chłodnicza?

Internet Rzeczy – co to takiego?

Internet Rzeczy, w języku angielskim nazywany Internet of Things, czyli w skrócie IoT, to nowoczesne rozwiązanie oparte na szeregu niewielkich czujników, połączonych ze sobą siecią WiFi. Każdy z nich zbiera dane, które następnie przekazuje się do centralnej bazy, najczęściej przechowywanej w chmurze.

Zazwyczaj łączy się to rozwiązanie z narzędziami Big Data, w celu przeprowadzania wnikliwych analiz. Co można dzięki temu zyskać? Przede wszystkim udaje się zoptymalizować proces na każdym jego etapie. Zwiększa się bezpieczeństwo produkcji oraz obniża koszty. A to wpływa na poprawę konkurencyjności oraz większe zaufanie konsumentów. Tego typu rozwiązania sprawdzają się także w rolnictwie.

Internet Rzeczy w rolnictwie – produkcja i logistyka chłodnicza

W rozmaitych zakładach produkcyjnych Internet Rzeczy cieszy się już wielką popularnością. Powoli wdraża się go też w rolnictwie.

Jak podają statystyki w ostatnich latach Internet Rzeczy w produkcji rolnej osiągnął wartość nieco ponad 7 miliardów dolarów. Wciąż jednak rozwija się technologię, a ilość wdrożeń rośnie z roku na rok. Szacuje się, że w ciągu najbliższych pięciu lat osiągnie wartość niemal 18 miliardów. Już same liczby pokazują, jak wielkie jest zainteresowanie tą technologią.

Do czego się przydają czujniki w rolnictwie?

Warto się zatem zastanowić, jak nowoczesna technologia wpływa na kształt rolnictwa. Do czego można wykorzystać czujniki? Instaluje się je w przestrzeniach do przechowywania surowców, w magazynach. Zbierają dane na temat temperatury, wilgotności, ruchu ludzi i robotów w przestrzeni oraz przepływu towarów. To działania standardowe.

Czujniki pozwalają jednak na znacznie więcej. W niektórych przestrzeniach umożliwiają kontrolę wszelkich parametrów wzrostu w hodowli lub uprawie. Monitorują zmiany w samych płodach rolnych, ale też w ich bezpośrednim otoczeniu. Sprawdzają zawartość substancji odżywczych w glebie, kontrolują jej wilgotność lub kontrolują, ile czasu potrzebuje jeszcze roślina zanim będzie można przeprowadzić zbiory.

W tych przypadkach uzyskuje się bardzo precyzyjne dane, które następnie może wykorzystać dostawca towarów, żeby dostarczyć odpowiednie ilości pasz dla zwierząt lub nasion do zasiewu. Chętnie stosuje je także logistyka chłodnicza, aby lepiej kontrolować stany magazynowe produktów gotowych lub surowców.

Przykłady zastosowania IoT w rolnictwie

Przyjrzyjmy się zatem, jak dokładnie może wpływać Internet Rzeczy na funkcjonowanie różnych procesów w rolnictwie lub w innych działaniach takich, jak na przykład logistyka chłodnicza lub efektywny transport świeżej żywności.

W rosyjskiej prasie można przeczytać na temat wzorcowego gospodarstwa Wosieżnikowo, zajmującego się hodowlą krów mlecznych. Korzysta ono z rozbudowanego systemu czujników oraz systemu do analizy danych. Dzięki temu farma prowadzi precyzyjne pomiary niemal wszystkich kluczowych wskaźników.

System sprawdza temperaturę, siłę wiatru i temperaturę, aby dopasować dzienne porcje oraz typ paszy dla zwierząt. Jeżeli w ciągu dnia jest cieplej, zwierzęta dostają nieco mniejsze ilości jedzenia niż w chłodne dni, ale za to otrzymują większą ilość wody.

Co dzięki temu się uzyskuje? Okazuje się, że tak precyzyjne planowanie przekłada się na wzrost efektywności wytwarzania mleka. Gospodarstwo po wdrożeniu IoT zwiększyło produkcję z 28 litrów na krowę do 33 litrów.

W Europie też stawia się na Internet Rzeczy w rolnictwie. Przykładem tego jest choćby projekt IoF2020. Dotyczy on optymalizacji głównie upraw ziemniaków we Wspólnocie. Wykorzystane technologie mają jednak szansę zmienić oblicze także innych upraw precyzyjnych.

Czujniki sprawdzają wszystkie parametry pogodowo-glebowe dotyczące uprawy. Dzięki poprawnej i dokładnej analizie uzyskanych danych można zmniejszyć ilość środków ochrony roślin, użytych nasion lub wody, potrzebnej do nawadniania pól, uzyskując przy tym zdecydowanie wydajniejszą uprawę.

IoT – wiedza i oszczędności

Internet Rzeczy pozwala zwiększyć efektywność poprzez zdobycie większej wiedzy na temat uprawy lub hodowli. Przekłada się to oczywiście na poprawę wydajności, ograniczenie kosztów. Mniejsze użycie środków ochrony roślin sprawia, że produkowana żywność jest zdrowsza.

Konsumenci otrzymują zatem wyższą jakość, co zwiększa ich zaufanie i zadowolenie z zakupów. A do tego przecież finalnie dążą wszyscy producenci.

Dodaj komentarz