Największe wyzwania w logistyce produktów wielkogabarytowych

Największe wyzwania w logistyce produktów wielkogabarytowych image

Największym wyzwaniem, z którym sobie poradziliśmy było to, aby gabaryty naszych rozwiązań odpowiadały dostępnym możliwościom transportowym. W przypadku okien PCV, ich konstrukcja i elementy dodatkowe nigdy nie są większe niż wysokość maksymalna auta. Ten parametr jest u nas liczony razem z wysokością palety. W przypadku wielkogabarytowych okien aluminiowych osiągających znaczące rozmiary, całe konstrukcje mogą być rozmontowywane na części i w taki sposób przetransportowywane do miejsca docelowego, gdzie dopiero są skręcane i montowane w całość – powiedział serwisowi PlatformaLogistyczna.com Rafał Buczek, Menedżer Sprzedaży Awilux.

 

W tej sytuacji produktem o największym gabarycie jest szyba, która przewożona jest autami ciężarowymi przystosowanymi do przewozu szyb. Oprócz oszklenia, wszystkie pozostałe rozwiązania są również odpowiednio zabezpieczane przed uszkodzeniem. Okna przewożone są na drewnianych lub metalowych stojakach ze specjalnym stelażem, które ustawione pod odpowiednim kątem, chronią produkt przed uszkodzeniami w trakcie transportu. Szyby często transportowane są na oryginalnych stojakach, na których przyjechały już od producenta. – Nasze samochody wyposażone są w wózki samorozładowcze, co ułatwia ładunek oraz rozładunek naszych rozwiązań. Dodatkową pomocą są tak zwane ssawki czy manipulatory, które umożliwiają montaż bez ręcznego przenoszenia. Te ssawki mają możliwość udźwigu na poziomie 1000 – 1200 kg, dlatego bez problemu można ich używać do rozładunku okien czy szyb – mówi Rafał Buczek.

Zapytany o kluczowe zagadnienia w organizacji magazynu i wysyłek, powiedział, że najważniejsza jest optymalizacja wszystkich procesów – od produkcji po transport. Wszystkie dostawy planowane są ze znacznym wyprzedzeniem, zgodnym z cyklami produkcyjnymi. Oznacza to, że już w dniu złożenia zamówienia wyznaczany jest termin dostawy. Wyprodukowane okna trafiają do magazynu produktów gotowych. Są one już odpowiednio przygotowane do transportu – ustawione na stojakach oraz zabezpieczone przed ewentualnymi uszkodzeniami – i gotowe do wyjazdu. Następnie o nadjeżdżającym zamówieniu informowany jest odbiorca oraz ekipa remontowa, montażowa lub pracownicy magazynu, do którego ma trafić zamówienie. Towar ładowany jest na naszym placu za pomocą wózków widłowych, a kierowca jedzie na miejsce dostawy i rozładowuje zamówienie. Palety zostawiane są na miejscu dostawy – klienci zgłaszają nam zakończenie procesu montażu po to, by nasi kierowcy, którzy wracają z innej dostawy mogli po drodze odebrać palety i stojaki. To wszystko ma na celu przyspieszenie załadunku i rozładunku oraz optymalizację kursów naszych kierowców.

– W celu zmniejszenia kosztów magazynowych i logistycznych, podstawową kwestią jest planowanie logistyki oraz produkcji, co docelowo skutkuje optymalizacją kosztów. Jesteśmy w stanie określić dokładne godziny załadunków i rozładunków, dzięki czemu kierowcy nie mają niepotrzebnych przestojów. Oczywiście pod uwagę brane są przerwy w czasie pracy oraz przerwy związane z ruchem drogowym, co wliczone jest do planu transportu całego załadunku. Planowane są także ewentualne odbiory naszych palet z innych placów budowy dla kierowców wracających ze swojej dostawy. Dzięki tym działaniom mamy zoptymalizowany czas transportu i pracy kierowców, a tym samym efektywne wykorzystanie mocy floty – mówi  Rafał Buczek.

Zwraca uwagę, że Awilux dysponuje własną flotą samochodów, co uniezależnia nas od zewnętrznych dostawców. Jeśli jednak zachodzi taka potrzeba, to współpracujemy z jedną, maksymalnie dwoma firmami zewnętrznymi. Zależy nam na współpracy z firmami, które znają nas i specyfikę pracy przy naszych rozwiązaniach, ponieważ to usprawnia proces logistyczny.

Zaznacza, iż epidemia nie miała większego wpływu na formę. – Jeśli chodzi o dostawy komponentów do produkcji okien – to szczęśliwie od marca nie spotkaliśmy się z większymi problemami. Oczywiście wystąpiły pewne niedogodności związane z kolejkami na granicy czy nawet zamknięciem granic, ale nie wpłynęły one znacząco na pracę naszej firmy. Jedyną kwestią, która w jakimś stopniu wpłynęła na organizację transportu i magazynu, było wprowadzenie reżimu sanitarnego. Przebieg przyjmowania towaru oraz wydawania zmienił się ze względu na ograniczenia w przemieszczaniu się osób. Zminimalizowaliśmy ilość kontaktu – zarówno w naszym zespole, jak i w przypadku osób spoza firmy. Tym samym kierowcy pozostawali w samochodach, natomiast pracownicy zajmujący się załadunkiem byli dodatkowo zabezpieczeni ubraniami ochronnymi. Oczywiście wszyscy nasi pracownicy zostali wyposażeni w środki ochronne zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa – mówi Menedżer Sprzedaży Awilux.

reklama post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *