Prawnik analizuje projekt zmian dotyczący spółek komandytowych

Prawnik analizuje projekt zmian dotyczący spółek komandytowych image

Spółka komandytowa przez lata była jedną z popularniejszych form prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, co znajduje odzwierciedlenie również w branży logistycznej. Jej szczególna forma – gdzie komplementariuszem była spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, pozwalała bowiem połączyć korzyści, jakie oferuje spółka kapitałowa (ograniczenie odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki) oraz spółka osobowa (jednokrotność opodatkowania). Powyższe może ulec zmianie na skutek pojawienia się rządowego projektu zmian w ustawach o podatkach dochodowych i jego najbardziej kontrowersyjnego elementu tj. objęcia spółek komandytowych podatkiem CIT na analogicznych zasadach jak spółki komandytowo-akcyjne, który pojawił się we wrześniu i pierwotnie miał wejść w życie już w styczniu 2021 r. – mówi serwisowi PlatformaLogistyczna.com Radca Prawny Marcin Zdralewicz z Kancelarii Filipiak Babicz Legal.

 

Nagłe pojawienie się propozycji zmian oraz błyskawiczny termin proponowanego ich wprowadzenia wywołało olbrzymie zaskoczenie wśród przedsiębiorców. Po fali sprzeciwu, ze strony rządowej padła propozycja, by każda spółka komandytowa sama zdecydowała, czy uzyska status podatnika CIT 1. stycznia czy 1. maja 2021 r. Nowelizacja wejdzie więc wprawdzie w życie z dniem 1 stycznia 2021 r., lecz jeżeli dana spółka komandytowa tak postanowi jej stosowanie będzie odroczone o 4 miesiące. W konsekwencji przewidywana jest także możliwość wydłużenia roku obrotowego do 30 kwietnia 2021 r. 

– Projekt ustawy zmieniającej jest na etapie prac parlamentarnych, przy czym już 28 października został uchwalony przez Sejm. Uchwalona ustawa zostanie więc jeszcze skierowana do Senatu, który ma maksymalnie 30 dni na jej rozpatrzenie. Jednakże nawet jeżeli Senat zadecyduje o wniesieniu poprawek albo odrzuceniu nowelizacji w całości, Sejm będzie mógł odrzucić stanowisko samą bezwzględną większością głosów. Należy zatem spodziewać się, że na początku grudnia ustawa trafi do podpisu Prezydenta i zostanie ogłoszona w Dzienniku Ustaw – mówi  Marcin Zdralewicz.

Oficjalne stanowisko pomysłodawców zmian wyraża się w tym, że służyć ma to ograniczeniu wykorzystywania spółek komandytowych do optymalizacji podatkowej przez spółki zagraniczne. Pomijając wątpliwości dotyczące tego w jaki sposób miałoby dochodzić do takiej optymalizacji z wykorzystaniem spółek komandytowych, należy mieć na uwadze, że w Polsce zaledwie ok. 3% spółek komandytowych posiada w mniejszym lub większym stopniu kapitał zagraniczny (za Info Credit), natomiast zaledwie 0,4% wspólników wszystkich spółek komandytowych to podmioty zagraniczne (dane KRS). Oznacza to, że nowe zasady będą dotyczyć w przeważającej części polskich przedsiębiorców.

 

Po zapowiedzianych zmianach, spółka komandytowa będzie płacić CIT na bieżąco od osiąganych dochodów (w wysokości 9% lub 19%), a przy ewentualnej wypłacie swoich zysków na rzecz komandytariuszy, będzie działała jako płatnik pobierając drugi podatek (19%) jak od dywidendy. Jednocześnie, zysk spółki należny komplementariuszowi ma pozostać efektywnie jednokrotnie opodatkowany. 

Wskazane zmiany w dużym uproszczeniu obrazują poniższe tabele:

Przykład 1 – spółka komandytowa jako mały podatnik – przychód mniejszy niż 2 mln euro.

Przykład 2 – spółka komandytowa, gdy jej przychód przekracza 2 mln euro.

 

Przedstawione wyżej przykłady pokazują, że realna wysokość opodatkowania dochodu spółek komandytowych po proponowanych zmianach nie będzie wynosiła zwykłej dwukrotności stawki 19%, a będzie uzależniona przede wszystkim od wysokości jej przychodów oraz kwoty zysku pozostawianego na reinwestycje. W sytuacji zwyczajowego pozostawiania niewielkich kwot zysku w spółce zysk komandytariusza po opodatkowaniu ulegnie więc znacznemu pomniejszeniu.

– Jakie działania mogą zatem podjąć przedsiębiorcy by dostosować się do nowej rzeczywistości podatkowej? Najprostszym rozwiązaniem jest pozostanie przy formie spółki komandytowej i przeznaczenie większej części corocznych zysków na reinwestycje w rozwój firmy. W przypadku gdy prowadzona działalność gospodarcza jest obarczona umiarkowanym ryzykiem i większą korzyścią będzie brak podatku CIT – można rozważyć przekształcenie spółki komandytowej w spółkę jawną. Trzecim podstawowym wariantem natomiast jest przekształcenie spółki komandytowej w spółkę z o.o. – reżim podatkowy zasadniczo będzie bowiem zbliżony do spółek komandytowych, przy jednoczesnym zachowaniu ograniczonej odpowiedzialności wspólników. Spółka z o.o. będzie miała jednocześnie możliwość skorzystania z szeregu udogodnień i zwolnień podatkowych (np. planowane również na maj wprowadzenie przepisów o tzw. preferencji (spółki) estońskiej), co do których spółka komandytowa nie będzie dopuszczona lub nie jest to pewne – mówi nasz rozmówca.

– Nie ma jednakże jednego systemowego rozwiązania i sytuacja każdej firmy powinna być rozpatrywana indywidualnie. Realia prawno-biznesowe każdej firmy, często operującej w ramach więcej niż jednej spółki lub innego podmiotu (np. działalności indywidualnej) lub korzystającej z różnego majątku, w tym wartości niematerialnych, a także prowadzącej kilka przedsiębiorstw lub typów działalności w jednym podmiocie, powodują, że powyższe rozwiązania mogą stanowić jedynie bazę do stworzenia indywidualnego projektu reorganizacji firmy i jej struktury – zauważa mecenas Zdralewicz.

reklama post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *