Producenci w Polsce są zadowoleni ze swoich firm

Producenci w Polsce są zadowoleni ze swoich firm image

Z badań przeprowadzonych w 2019 roku wynikało jasno, że 8 na 10 polskich producentów było zadowolonych z sytuacji swojej firmy. Wszystko zmierzało w dobrym kierunku, a rodzimy biznes spoglądał z prawdziwym optymizmem w przyszłość. Rzeczywistość pierwszego kwartału 2020 roku mocno jednak zweryfikowała poglądy przedsiębiorców i nas wszystkich. Jak obecnie wygląda sytuacja polskiej produkcji? Czy wciąż można zakładać rozwojowy wariant na następne lata?

 

Optymizm końca 2. dekady XXI wieku

 

Wspomniane we wstępie badanie wykonano na zlecenie firmy PSI Polska na początku 2019 roku i zostało przeprowadzone w średnich i dużych firmach produkcyjnych, należących do różnych branż wytwórczych (meble, maszyny, metale itp.).

Aż 83% ankietowanych wytwórców określiło, że sytuacja ich firm była wówczas co najmniej dobra, a 52% średnich oraz 45% dużych firm deklarowało, że najprawdopodobniej na koniec roku osiągnie wyniki lepsze niż w analogicznym okresie sprzed roku.

W wielu przypadkach na tak optymistyczne prognozy wpływ miał stabilny rozwój eksportu polskich towarów na rynki zachodnie. Okazuje się, że ponad połowa przychodów w polskich firmach produkcyjnych pochodziło wówczas właśnie ze sprzedaży zagranicznej. Największe znaczenie miała ona dla branży meblarskiej, samochodowej oraz produkcji maszyn.

Wytwórczość w 2019 roku w naszym kraju rozwijała się spokojnie i stabilnie, nawet pomimo przewidywań stopniowego wyhamowywania gospodarczego, które z Zachodu miało dotrzeć też do naszego kraju. Tak było do początków 2020 roku.

 

Epidemia koronawirusa – nowa rzeczywistość produkcji

 

Ogłoszone w marcu tego roku restrykcje związane z pandemią koronawirusa drastycznie zmieniły rzeczywistość całej gospodarki, w tym oczywiście firm produkcyjnych.

Pracownicy biurowi zostali oddelegowani do pracy zdalnej, w halach produkcyjnych ilość pracowników również częściowo spadła. W niektórych firmach wprowadzono wręcz czasowe zatrzymanie całej produkcji, generujące niewyobrażalne straty oraz przestoje dla całych łańcuchów dostaw. Tak stało się choćby w wielu zakładach z branży motoryzacyjnej.

Mimo wszystko na ile jest to możliwe i bezpieczne, zakłady wytwórcze starają się jednak utrzymać produkcję, aby zapewnić ciągłość łańcuchów dostaw. Zdecydowanie lepiej pod tym względem radzą sobie lokalne łańcuchy niż te o wymiarze międzynarodowym, które napotykają szereg trudności, zwłaszcza w przypadku gigantycznych korków w strefach przygranicznych.

Są jednak sektory produkcji, radzące sobie zdecydowanie lepiej, a nawet zwiększające swoje przychody właśnie w czasie pandemii. Produkcja pełną parą działa przede wszystkim w branżach spożywczej oraz chemicznej, która dostarcza środki dezynfekujące i produkty ochrony osobistej. Są to obecnie towary pierwszej potrzeby, kupowane zarówno przez osoby prywatne, jak i przedsiębiorstwa, zmuszone do wprowadzenia u siebie restrykcyjnych norm higieniczno-sanitarnych.

A jak wygląda funkcjonowanie zakładów produkcyjnych w innych branżach? Pozostałe przedsiębiorstwa starają się funkcjonować w nowej rzeczywistości, tnąc koszty i szukając oszczędności, pozwalających na przetrwanie trudnych chwil. Jest to o tyle trudne, że obecnie nie można przewidzieć, do kiego potrwają obecne utrudnienia.

Rozmrażanie gospodarki odbywa się stopniowo. Nie podano precyzyjnych dat otwarcia dla różnych sektorów, do których można by było się odnosić oraz na ich podstawie przygotowywać biznesplany na nadchodzące miesiące. Wszystko rozwija się dynamicznie i jest zmienne, pozostawiając wciąż sporo niewiadomych. Rozwój gospodarczy został drastycznie zahamowany i nie da się przewidzieć jednoznacznie, jak długo potrwa powrót do normalności sprzed koronawirusa oraz czy jest on w ogóle możliwy.

 

Dokąd zmierza polska gospodarka?

 

Wszyscy wyczekują obecnie niecierpliwie normalizacji sytuacji oraz odmrożenia gospodarki na tyle, aby łańcuchy dostaw mogły wrócić do standardowego funkcjonowania, również w wymiarze międzynarodowym.

Firmy produkcyjne działają, starając się zachować jak największą płynność oraz ciągłość funkcjonowania. Ich spokojna przyszłość nie jest już jednak aż tak optymistyczna, jak zapowiadało się w badaniach z zeszłego roku. Wszyscy czekamy zatem, co przyniosą kolejne miesiące i jaka będzie rzeczywistość po koronawirusie.

Autor: Redakcja Platforma Logistyczna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *