Tylko 30 proc. e-sklepów korzysta z outsourcingu logistyki

Tylko 30 proc. e-sklepów korzysta z outsourcingu logistyki image

Tylko 30 proc. e-sklepów korzysta z outsourcingu logistyki dla e-commerce, wynika z raportu GS1 Polska. Jednak pionierzy w tej dziedzinie chwalą sobie oszczędność czasu i podniesienie jakości usług.

 

Pandemia korona wirusa przyspieszyła trend zakupów on-line, w którym szczególną rolę odgrywa logistyka. Jak się okazuje coraz większe znaczenie zyskuje fulfilment, czyli outsourcing procesów logistycznych do zewnętrznego dostawcy. Raport „Fulfilment w e-commerce”, opublikowany przez globalną organizację GS1 opisuje globalne i lokalne trendy, kluczowych graczy na rynku oraz korzyści i wyzwania outsourcingu w branży e-handlu. Opracowanie opisuje globalne trendy, kluczowych graczy oraz specyfikę polskiego rynku handlu online. W raporcie znajdują się również komentarze menedżerów odpowiedzialnych za logistykę w e-commerce, zarówno po stronie zleceniodawców, jak i zleceniobiorców. Analiza rynku pozwoli z pewnością wielu firmom podjąć świadomą decyzję o pozostaniu przy własnym magazynie lub zleceniu usługi właściwemu operatorowi.

W e-commerce istnieją trzy podstawowe formy organizacji logistyki, które wskazują na zakres procesów realizowanych przez detalistę internetowego: własna logistyka, dropshipping i fulfilment. Własna logistyka (samodzielne wykonywanie procesów logistycznych) jest najbardziej popularna wśród mikro i małych przedsiębiorstw, których skala działalności jest wciąż zbyt mała, aby korzystanie z zewnętrznych firm logistycznych było opłacalne. Stosują ją również niektóre największe przedsiębiorstwa, które wykorzystują efekt skali lub wolą mieć wszystko pod kontrolą.

Z kolei dropshipping polega na wysyłce towarów bezpośrednio z magazynu podmiotu zewnętrznego (np. producenta, dystrybutora) do klienta, bez konieczności korzystania z magazynu sprzedawcy. Dzięki temu e-sprzedawcy nie muszą podejmować ryzyka zamrożenia swoich aktywów w magazynie. Wreszcie – fulfilment sprowadza się do przekazania procesów logistycznych zewnętrznemu dostawcy. Te procesy obejmują najczęściej przyjmowanie, przechowywanie, kompletację, pakowanie i wysyłkę produktów oraz obsługę ich zwrotów. Istnieje jeszcze koncepcja One Stop E-commerce, która jest rozszerzeniem fulfilment o dodatkowe usługi. Zakłada ona wsparcie nie tylko z zakresu logistyki (tak jak fulfilment), ale także obsługę klientów końcowych, działań marketingowych, rozwiązań informatycznych oraz finansów i księgowości przez jedną firmę. Przykładowo, w imieniu klienta może być prowadzony call center w wielu językach, gdzie wykonywana jest obsługa zapytań, reklamacji itp.

Z badań przeprowadzonych na potrzeby raportu „Fulfilment w e-commerce” wynika, że tylko 30 proc. sklepów internetowych korzysta z usług fulfilment dla towarów sprzedawanych w Internecie. Te podmioty, które zdecydowały się wdrożyć fulfilment, za największą korzyść wskazują oszczędność czasu i podniesienie jakości obsługi logistycznej. – W Polsce istnieją różne podmioty oferujące usługi fulfilment – od międzynarodowych koncernów, przez firmy logistyczne, aż po małe wyspecjalizowane podmioty lokalne. Wielu usługodawców oferuje fulfilment jako dodatkową usługę. Część rozpoczyna tego rodzaju działalność na podstawie doświadczeń własnego e-sklepu i rozszerza ją na inne podmioty. Duże firmy logistyczne oferują fulfilment, licząc na skalę zleceń, adekwatną do swojej podstawowej działalności, ale często nie są elastyczni na potrzeby mniejszych e-sklepów – komentuje patron merytoryczny raportu – dr hab. Arkadiusz Kawa, Dyrektor Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytutu Logistyki i Magazynowania.

Mimo że powstaje coraz więcej firm świadczących usługi logistyczne na rzecz e-handlu i operatorzy logistyczni uzupełniają swoją ofertę dla tego segmentu klientów, to nadal jest to usługa dość niszowa w Polsce. Nie oznacza to jednak, że nie ma znaczącego potencjału. Przyglądając się zachodnim rynkom (np. Niemcy, Francja, kraje Beneluksu), należy stwierdzić, że Polska jest obecnie na początku bardzo dynamicznego rozwoju usług fulfilment. Rynek ten nie jest jednak dobrze rozpoznany. Brakuje opracowań w formie raportów lub ekspertyz i analiz, obejmujących zarówno firmy świadczące usługi fulfilment w Polsce, jak i ich klientów. Warto więc podjąć próbę zagospodarowania tych luk.

Operatorzy fulfilment zajmują szczególne miejsce w łańcuchu dostaw handlu elektronicznego. Są bowiem podmiotem integrującym procesy logistyczne między sprzedającym, kupującym i dostawcami przesyłek. Stanowią więc tzw. „czwartą” stronę logistyki, 4PL (ang. Fourth Party Logistics). Poza koordynacją procesów mogą pełnić funkcję kreatora nowych rozwiązań w zakresie logistycznej obsługi klienta, np. oferując nowe usługi czy ulepszony proces obsługi klientów. Z uwagi na ich ścisłe relacje z różnymi podmiotami potrzebna jest standaryzacja pracy, procedur, przepływu towarów i informacji. Te ostatnie zapewniają w szczególności standardy GS1.

Badania wykazały, że operatorzy fulfilment są bardzo ważnym ogniwem łańcucha dostaw w handlu elektronicznym. Wspierają polskie przedsiębiorstwa nie tylko w bieżących operacjach logistycznych, ale także w ich rozwoju. Jest ich ok. 60, ale ich liczba cały czas się zwiększa. Usługi te świadczy coraz więcej firm, które wcześniej zajmowały się podobną działalnością, ale dla innych klientów. Obsługują one głównie sklepy internetowe, których w Polsce jest ok. 31,7 tys., ale także sprzedawców internetowych, których jest nawet kilkukrotnie więcej.

Jak czytamy w powyższym raporcie, gdzie według przytoczonych danych eMarketer obroty e-handlu na świecie z roku na rok zwiększają się o ok. 20 proc. W 2019 roku ich wartość przekroczyła 3,5 biliona dolarów. Stanowiło to ok. 14,1 proc. całkowitej sprzedaży detalicznej. W tym roku ma wynieść 4,2 biliona (wzrost o 19 proc.), a w 2023 roku ma osiągnąć 6,4 biliona USD, co będzie stanowiło 22 proc. całego handlu. Ten udział będzie prawdopodobnie większy z uwagi na gwałtowne zainteresowanie zakupami przez Internet przez nowych klientów, spowodowane pandemią koronawirusa.

Obecnie największym rynkiem e-commerce na świecie, a co za tym idzie usług fulfilmentu, jest rynek chiński i amerykański. Jednakże – ze względu na dużą odmienność tego rynku od polskiego – postanowiono w tym opracowaniu tylko pokrótce opisać te rynki i skupić większą uwagę na rynku europejskim. W szczególności opisano w tym rozdziale rynek brytyjski, francuski i niemiecki. Największą firmą na świecie, która oferuje fulfilment, jest Amazon. Łącznie ma zarejstrowane i funkcjonujące witryny w 17 domenach różnych państw na 4 kontynentach.

 

Polski e-handel

Obecnie e-handel stanowi ok. 6 proc. całkowitej sprzedaży detalicznej w Polsce. W 2019 r. roczna sprzedaż w handlu elektronicznym osiągnęła ponad 50 mld zł, a w tym roku może osiągnąć nawet 100 mld zł 42, głównie za sprawą pandemii koronawirusa, która zmieniła strukturę sprzedaży detalicznej.

Wzrost obrotów z e-sprzedaży ma rosnąć w tempie 20 proc. do 2025 roku, czyniąc z Polski jeden z najszybciej rozwijających się rynków e-sprzedaży detalicznej w Europie. W 2018 r. najpopularniejszymi produktami kupowanymi w internecie były: elektronika użytkowa (wartość

sprzedaży: 8,6 mld zł), artykuły budowlane, meble i wyposażenie wnętrz (6,1 mld zł), odzież, obuwie i akcesoria (5,7 mld zł). W najbliższych latach zmieni się struktura segmentów rynku. W 2023 r. wartość sprzedaży tych trzech kategorii produktów będzie zbliżona (10 mld zł).

E-commerce w Polsce zdominowany jest przez Allegro – ma ok. 40 proc. udziału w rynku. Za nim plasują się detaliści internetowi: Euro.com.pl (elektronika użytkowa i artykuły gospodarstwa domowego), Morele.net (elektronika użytkowa i artykuły gospodarstwa domowego), Mediaexpert.pl (elektronika użytkowa i artykuły gospodarstwa domowego), Zalando.pl (moda), Oponeo.pl (opony), Eobuwie.pl (obuwie). Euro.com.pl ma 5,3 proc. udziału w sprzedaży wszystkich detalistów internetowych (poza marketplace’ami). Pozostała część TOP 10 ma 2-3 proc. udziału.

Oprócz sprzedawców Allegro i dużych sprzedawców internetowych, w polskim e-commerce znajduje się wiele sklepów internetowych. Bardzo trudno jest określić ich dokładną liczbę. Różne źródła podają liczby od 17 tys. do 44 tys. Najbardziej prawdopodobna liczba jest podana przez Bisnode. Według tej firmy w 2019 r. liczba sklepów internetowych wynosiła ok. 31,7 tys. W 2019 r. liczba sklepów internetowych wzrosła o 2,8 tys., tj. o 9,7 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Tempo przyrostu sklepów nie jest duże. Dla porównania, w 2013 r. było ich 21,7 tys. Warto jednak zauważyć, że co roku otwieranych jest wiele nowych sklepów, ale i duża ich część jest zamykana. Od czerwca 2018 do czerwca 2019 r. zarejestrowano 5013 sklepów, a zamknięto 2224, co wskazuje na ich dość dużą rotację.

Autorzy raportu podkreślają, że jednym z największych wyzwań sklepów internetowych jest logistyka. Zakupy przez Internet, w przeciwieństwie do handlu tradycyjnego, nierozłącznie wiążą się z dostawą do ostatecznego klienta, czyli z procesem, który jest najbardziej skomplikowany i kosztowny w całym łańcuchu dostaw. – Ponadto problemem jest obsługa magazynowa towarów. Dużo się dzisiaj mówi o potrzebach logistycznych sklepów internetowych, a sama dynamika wzrostu w e-commerce czyni ten obszar biznesowo niezwykle atrakcyjnym. W efekcie praktycznie każdy, kto ma magazyn, oferuje obsługę logistyczną dla e-sklepów. Ten segment ma jednak zupełnie inne wymagania, na które większość podmiotów nie jest w stanie dzisiaj odpowiedzieć. Przekłada się to na jakość świadczonego serwisu oraz nakładanie ograniczeń na model biznesowy sklepu internetowego, którego obsługują – Rafał Szcześniewski, założyciel & COO, Omnipack, członek Rady GS1 Polska.

 

Autor: Redakcja Portal Logistyczny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *